6 wskazówek jak dobrze zakończyć stary rok i powitać nowy czyli zamykam stare, otwieram nowe.

Każdy odchodzący rok to dobry moment do podsumowań, do zamknięcia spraw, które nie są nam potrzebne, do uważnego przyjrzenia się sobie i do nowego otwarcia.

Poniżej kilka wskazówek , które mogą Wam pomóc zamknąć pewne sprawy i obudzić się 1 stycznia jak małe niewinne dziecko, patrzące z ciekawością na otaczający je świat i powiedzieć : Witaj, otwieram się na wszystko co przyniesiesz……

1. Zakochaj się w sobie.

Spójrz na różne trudne sprawy, które wydarzyły się w starym roku i odpowiedz uczciwie ile z nich wydarzyło się bo zrobiłeś je wbrew sobie? Być może starałeś się zadowolić innych , załagodzić jakieś konflikty, rozładować nawał projektów w pracy i nawet ci się to udało, ale mimo to nie czujesz satysfakcji, zadowolenia, radości. Wręcz przeciwnie- towarzyszy ci wielotygodniowe zmęczenie lub częste przeziębienia albo po prostu smutek. Ciało zawsze zareaguje gdy zrobisz coś wbrew sobie, gdy mimo zmęczenia i braku wewnętrznego entuzjazmu „podniesiesz rękę” i zaangażujesz się w coś czego tak naprawdę nie chcesz. Odpowiedzialność nie oznacza „ratowania świata”, a egoizm nie oznacza poświęcania siebie. Jeśli leciałeś kiedykolwiek samolotem to dobrze znana jest ci zasada ” Jeżeli ciśnienie w kabinie gwałtownie spadnie załóż maskę najpierw sobie, a potem dziecku”. Zachęcamy byś tę zasadę zaczął stosować w Nowym Roku. Zaczynaj od siebie – czy ja naprawdę dam radę to zrobić? Jakie będą tego moje osobiste koszty? Czy to mi jest naprawdę potrzebne?

Jeśli w Nowym Roku chcesz mieć we własnym życiu więcej radości, energii,
entuzjazmu, a przede wszystkim chcesz być zdrowy skończ z poświęcaniem.
Pamiętaj, że nie możesz dać innym tego czego nie masz.
Nie możesz więcej pracować jeśli opadasz z sił, nie możesz być zadowolony gdy
zadowolenia nie ma w tobie. „Zakochaj się w sobie” – dopiero wtedy możesz kochać
innych.

2. Traktuj życie trochę mniej poważnie.

Jeśli przyjrzeć się ludzkim historiom to w każdej z nich są sytuacje trudne, czasami tragiczne, ale również te dobre, radosne, cudowne zwycięstwa, nagrody itp. Warto o nich pamiętać . Szczególnie gdy znowu przychodzi moment trudny. Często jesteśmy sprawcami dodatkowych trudności, którymi są nasze myśli, czarne scenariusze , koniec świata. Badacze twierdzą, że 80% lęku, którego doświadczamy wynika z presji, które sami sobie tworzymy.

W Nowym Roku częściej śmiej się z niektórych problemów. Wyobraź sobie co o nich
pomyślisz za rok albo za 5 lat? Czy nadal będą takie straszne? Radość i śmiech
rozładowują wiele napięć, również te, które tworzysz sam ,traktując niektóre sprawy
po prostu zbyt serio.

3. O porażkach myśl jak o lekcjach.

W odchodzącym roku z pewnością wydarzyły się w twoim życiu sprawy, z powodu których doświadczyłeś żalu, rozczarowania, gniewu, smutku itp. Być może nadal wracają od czasu do czasu wywołane jakimś bodźcem, wspomnieniem, dotykają otwartych ran i wywołują smutek. W takich sytuacjach może pomóc ci przyjrzenie się tym sprawom jako lekcjom, które miały nastąpić na drodze twojego rozwoju osobistego. Czego ta sytuacja miała mnie nauczyć? Pokory? Tego, że warto zadbać o siebie? Odpuszczenia? Tego, że nie wszystko mogę kontrolować? Że inni maja prawo myśleć inaczej? Że mam nauczyć się bycia kobietą? Że powinienem zwolnic tempo?
Zamiast rozpaczać z powodu złamanej nogi , która wyłączyła mnie z pracy na pół roku
warto zauważyć, że gdybym jej nie złamał to być może dostałbym zawału z powodu
brania na siebie ogromnej ilości obowiązków w pracy?

Zamiast tęsknoty za ukochanym, który ostatecznie wybrał inną zauważysz, że jesteś adorowana od lat przez wpatrzonego w ciebie kolegę, który ma znacznie więcej do zaoferowania, a ty od lat gonisz jedynie za wyobrażeniem związku, a nie za prawdziwym związkiem? Może zamiast rozpaczy z powodu rozwodu dojrzysz w końcu jak wiele poświęcałeś, jak rezygnowałeś z siebie, swoich pasji na rzecz zadowalania drugiej osoby i zobaczysz, że ten rozwód otworzył ci oczy? Może jakiś konflikt w pracy uświadomił ci, że lubisz wszystko kontrolować, a przecież nie ma takiej możliwości w naturze aby kontrolować wszystko.
Może masz nauczyć się życia w przepływie, bez nacisków.

W Nowym Roku przyjmuj niepowodzenia jak lekcje. Niektórzy twierdzą, że dusze
umawiają się na te konflikty po to aby nas czegoś nauczyć. W każdym razie z
takim podejściem na pewno nie będziesz długo niósł tych tęsknot, żalów i gniewu.

4. Kończ niedokończone rzeczy.

Sprawy odkładane „na potem”, „na kiedyś” i setki wymówek im towarzyszących odbierają nam energię życiową. Może to być zarówno niewymieniony dowód osobisty, przemeldowanie, porządki na strychu jak i od lat odkładane napisanie książki, zrobienie doktoratu, objechanie kuli ziemskiej albo wycieczka do wymarzonego kraju. Te sprawy wracają jak bumerang, wywołują napięcie ciała , czasem bezsenność.

W tym roku dokończ wszystkie odkładane od lat sprawy. Zobaczysz jak lekko się
poczujesz, a może nawet schudniesz 🙂 Stres niedokończonych spraw potrafi być
naprawdę ogromny. A więc dokończ, a jeżeli sprawa dotyczy jakiegoś
nie zrealizowanego pomysłu to może po prostu porzuć go na wieki.

5. Pamiętaj, że nie jesteś sam.

Czasami w naszych trudnych sprawach zadajemy sobie pytania typu „ dlaczego mnie to spotkało?” albo myślimy „ takie rzeczy nie zdarzają się innym”, „ jaki jestem biedny, samotny….. „ itp. Otóż zapewniam cię, że TAKIE RZECZY zdarzają się milionom ludzi na świecie. Nawet w bardzo rzadkich chorobach nie jesteśmy osamotnieni bo są na świecie inni cierpiący na to samo. A ludzi doświadczających utraty pracy, rozwodu lub kryzysu małżeńskiego, konfliktu rodzinnego lub niesprawiedliwości są naprawdę miliony !!!

Kiedy znowu wpadniesz w odmęty trudnej sytuacji życiowej przypomnij
sobie, że nie jesteś sam. Że oprócz ciebie tej samej sytuacji doświadczają
teraz, w tym właśnie momencie miliony ludzi na świecie. Radzą sobie z nią
różnie, ale to oznacza, że nigdy nie jesteśmy naprawdę samotni. Możesz
wspomóc siebie wspomagając innych w trudnych chwilach.

6. Pielęgnuj wewnętrzne dziecko.

Przypomnij sobie zabawy z dzieciństwa, beztroskę, pomysły na miarę Steva Jobsa, radość, pasję i życie bez stresu. Staraj się raz dziennie wprowadzić taki element małej Kasi czy małego Pawła wprowadzić do swojej dorosłości. Skacz po kałużach, omijaj linie na chodniku, maluj kolorowanki, czytaj książki z dzieciństwa, jedz ulubione potrawy z tego okresu. Pielęgnuj w sobie dziecko i dziecięcą ciekawość. Porzuć gotowe odpowiedzi. Otwórz się na to co przyniesie Kolejny Rok 🙂

Joanna Delbar