Życie jest zbyt krótkie, by wstawać rano, iść do pracy, wracać do domu, nalać sobie drinka i podchmielonym iść spać. Zwłaszcza jeśli powtarzasz ten sam rytuał każdego dnia”. Te słowa Keitha Abrahama odnoszą się niestety do 87%* populacji, która nie jest zadowolona z tego co robi, ale też nic nie robi aby to zmienić. Te 87% żyje z dnia na dzień bez pasji i zaangażowania w swoją pracę. Tymczasem to właśnie pasja i idea wprawiają w ruch naszą energię,  poczucie sensu życia czyli krótko mówiąc są odpowiedzialne za to co nazywamy szczęściem.

Czego chcesz?

W mojej pracy trenera rozwoju osobistego zauważyłam pewną ciekawostkę. Niewiele osób potrafi odpowiedzieć na pytanie „Czego chcesz w życiu” lub „Co jest dla ciebie najważniejsze”? Najczęściej pierwszą odpowiedzią jest „nie wiem”. Za to dość łatwo przychodzi im odpowiedź na pytanie „czego nie chcesz”. Tu lista jest naprawdę długa: nie chcę pracować tak jak pracuję, nie chcę być taki znudzony, nie chcę się denerwować już w niedzielę po południu, nie chcę mieć takiego szefa. To jak chcesz żeby było? To pytanie jest trudne bo konkretna odpowiedź stawia przed nami wyzwania, a żeby osiągnąć to co chcę muszę je podjąć. Wstać z kanapy.  Ja sam, nikt nie zrobi tego za mnie. Dlatego bardzo boimy się konkretnych odpowiedzi na pytania „czego chcesz” lub „ jak chcesz żeby było” bo oznacza to , że trzeba będzie podjąć jakiś wysiłek.

Ale istnieje coś takiego dzięki czemu rzeczy dzieją się bezwysiłkowo, dzieją się same i na dodatek w każdej sekundzie życia dostarczają nam energii, ładują baterie. Tym czymś jest pasja.

Zauważyliście, że kiedy robimy to co lubimy czas mija nie wiadomo kiedy, a w nas pojawia się uczucie entuzjazmu, zadowolenia, zaangażowania. Pomimo zmęczenia nadal jest tam wigor. Wykonywanie lubianej czynności dostarcza nam energii, podsuwa kolejne pomysły, otwiera naszą kreatywność. Podsycając  własny entuzjazm, karmimy naszą duszę, dostarczamy jej energii, zasilania. Znacie to uczucie kiedy mamy wrażenie, że możemy przenosić góry?

Pasja uskrzydla

Najprostszy sposób na doładowanie energii – poświęcić się temu co naprawdę lubimy. Nasza świadomość i podświadomość działają pozytywnie gdy mają również pozytywną wizję na życie, jakiś plan, cel. Dobrze aby te cele były zgodne z naszymi wartościami i tym co naprawdę chcemy w życiu robić, a nie tym gdzie znaleźliśmy się całkiem przypadkiem.

Czy wiesz jaki jest twój życiowy cel? Czy naprawdę robisz to co lubisz? No właśnie…

Przypomnijcie sobie wasze marzenia z okresu dorastania, to czym wtedy żyliście, jakie snuliście plany. Ile z nich udało się zrealizować? Oczywiście możecie powiedzieć rzeczywistość te plany zredukowała, ale kto jest odpowiedzialny za rzeczywistość, w której żyje? Kto ją wykreował?

Czy poszliście drogą marzeń i młodzieńczych pasji czy też realizujecie to co pojawiło się przypadkowo.

Znacie to? Ktoś się pojawia z jakąś propozycją, nie mam akurat nic innego, a z czegoś trzeba żyć i wchodzę w to. Na ogół myślimy „to tylko na chwilę, zaraz znajdę coś innego”, a potem mija dziesięć lat kiedy osoba, która chciała pomagać chorym zwierzętom tkwi w okienku bankowym a ktoś kto chciał być menadżerem zespołu rockowego został nauczycielem akademickim. Orientujemy się, że nie lubimy tego co robimy, że wpadliśmy w rutynę, nudę, stagnację, ale to już znam, tu jestem bezpieczny, tu coś zarabiam…. Wyjście z tej sytuacji oznacza wysiłek i w gruncie rzeczy niepewność. Dlatego tak trudno wskrzesić nam ponownie realizację dawnych marzeń.

Odnajdź pasję

Istotą naszego życia jest dążenie do jego pełnego przeżywania, do życia pełną piersią i z pełną energią. Można to osiągnąć tylko poprzez uwolnienie swoich prawdziwych potrzeb, swoich głęboko ukrytych tęsknot, które stanowią nasze prawdziwe dopełnienie. Jeśli więc moją wielką tęsknotą są podróże i fotografia, a tkwię w okienku bankowym to będę z każdym dniem poddawał się coraz większej frustracji i stresowi. Będę niezadowolony ze swojej pracy i ze swojego życia bo w głębi serca chcę być gdzie indziej. Bo w głębi serca miałem kiedyś inne idee.

Angela Duckworth w swojej książce „Upór” pisze, że tylko ci ludzie wykonują swoją pracę z pasją, którym przyświeca jakaś idea. Którzy wierzą głęboko, że to co robią wykonują dla dobrostanu innych. W ten sposób można być zadowolonym z każdej pracy, ale jakoś tak się dziwnie dzieje, że prawie 90% ludzi na świecie nie lubi tego co robi. A nie lubi bo chciałoby być gdzie indziej tylko trudno im wstać z  przysłowiowej kanapy.

Jak powrócić do swoich pasji lub znaleźć te nowe? Bardzo prosto. Keith Abraham w swojej książce „Życie  z pasją” mówi „usiądź i spisz 100 rzeczy, które chciałbyś w życiu zrobić, a potem zacznij je realizować”. Oczywiście aby plan się powiódł nie zaczynaj od największych wyzwań, zacznij od czegoś małego, czegoś  co możesz realnie zrealizować mając zasoby takie jakie masz w danym momencie swojego życia. Jeśli twoją pasją było chodzenie po górach, a marzeniem wejście na Mount Everest, ale przez ostatnie 15 lat twoją aktywnością była okazyjna jazda na rowerze, to nie zaczynaj powrotu do pasji od wejścia na Rysy bo zniechęcisz się po pierwszych 200 metrach.

Abraham co prawda pisze , że nieudane próby realizowania pasji są o wiele lepsze niż nieposiadanie pasji i życie z poczuciem żalu, ale aby znowu nie powrócić do „siedzenia na kanapie” zachęcam was do zastosowania metody małych kroków i rozpoczęcia realizacji marzeń od czegoś naprawdę prostego.

Pasje warto wprowadzać po kolei w różne obszary naszego życia, nie tylko te zawodowe. Możesz pochylić się nad swoim stylem życia, rodziną, rozwojem osobistym czy po prostu czasem wolnym.

Ważne abyś nie odkładał ich realizacji na kiedyś. Chodzi bowiem o to aby żyć pasjami każdego dnia!


Poniżej kilka prostych zasad jak odnaleźć swoje pasje i je realizować:

  1. Zrób przerwę w codziennych czynnościach, wyjedź sam na dwa dni i w ciszy szukaj odpowiedzi na pytanie: jakie są moje życiowe cele? Co NAPRAWDĘ chciałbym robić. O robieniu czego marzyłem dawniej?
  2. Zdefiniuj w jakich obszarach konkretnie brakuje ci pasji: praca, styl życia, rodzina, miłość, wiedza itp.
  3. Wszystkie pomysły zapisuj – zobaczenie ich na kartce lub ekranie komputera stanie się faktem!
  4. Uporządkuj je według pomysłów najłatwiejszych do zrealizowania, pamiętaj, że najlepiej sprawdza się metoda małych kroków.
  5. Zacznij od pierwszego, krótkoterminowego działania i pamiętaj żeby kończyć swoje projekty. Nic nie działa tak demotywująco jak niedokończone rzeczy.
  6. Zapisz co jest ci potrzebne do zrealizowania pierwszego kroku, jacy ludzie mogą ci w tym pomóc.
  7. Realizuj kolejne kroki, stawiaj sobie kolejne wyzwania. Nic tak nie zabija pasji jak rutyna i nuda.

*badania Instytutu Gallupa 2014