Dostrzegać okoliczności

Dostrzegać okoliczności. Cierpimy, bo nie bierzemy pod uwagę okoliczności. Idziemy przez życie śniąc z oczami zamkniętymi na rzeczywistość. Widzimy tylko jej fragmenty, na ogół te, które nam pasują, te z którymi jest nam przyjemnie. Widzieć okoliczności to widzieć całość danej sytuacji czy danej osoby. Tylko wtedy możemy dokonywać dobrych wyborów i być szczęśliwi.

Magda ma dwoje małych dzieci. Urodziły się rok po roku, chciane, zaplanowane, z wielkiej miłości. A teraz Magda nie jest szczęśliwa. Ciągle narzeka , że od dwóch lat nie przeczytała ani jednej książki, nie mówiąc o regularnym chodzeniu do kina czy teatru, że nie może wyjechać na tydzień do SPA z przyjaciółką, że trudno jej pogodzić sprawy zawodowe z wychowywaniem dzieci. Wcześniej prowadziła aktywne życie, wspinała się w Andach, nurkowała na Sardynii, a teraz mąż jej zabronił bo są dzieci i nie ma podejmować  ryzyka. Rano trudno jej wstać, chodzi naburmuszona, zła i coraz częściej traci do dzieci cierpliwość.

dostrzegać okoliczności : ZarzadzanieStresem.pl

Sonia się zakochała

Szaleńczo, obłędnie, zniewalająco. On ma żonę i dwoje dzieci. Ale co tam….spotykają się raz w tygodniu, czasami dwa. Obłędnie całuje i pomaga jej w projekcie zawodowym, fantastycznie się rozumieją. Po spotkaniach z nim Sonia unosi się nam ziemią, ale wystarczy, że wieczorem nie dostaje smsów i popada w złość, frustrację, pisze do kochanka oskarżające teksty. Rano on dzwoni, przeprasza, że nie mógł bo żona, bo dzieci…. czasami w weekendy nie odzywa się w ogóle i wtedy Sonia płacze albo się upija. On cierpliwie tłumaczy, że jest żonaty o czym Sonia wiedziała od początku, ale ona nie słyszy. Widzi tylko przystojnego kochanka i czuje jego zniewalające pocałunki.

Zarówno Magda jak i Sonia

widzą tylko fragment rzeczywistości. Nie chcą, nie mogą, nie potrafią zobaczyć okoliczności. Magda tego, że w życiu pojawiły się dzieci co diametralnie zmienia rzeczywistość i że te dwa małe stworzenia potrzebują żyjącej i odpowiedzialnej matki. Magda chciałaby mieć dzieci i wszystko to co miała przed ich pojawieniem się. Sonia podobnie, widzi tylko fragment sytuacji: faceta, który ją rozumie i cudownie całuje, ale to że ma rodzinę jest dla niej nie do przyjęcia. Nie zarejestrowała tego w umyśle, nie przyjęła do wiadomości bo tak jej było wygodnie na początku. Im dalej w las pojawia się przywiązanie, relacja robi się poważniejsza i Sonii nie cieszą już tylko pocałunki. Chciałaby mieć kochanka dla siebie i wieczorem i w weekendy, a kiedy to nie jest możliwe pojawiają się emocje, rozczarowanie, ból, frustracja.

Podobnie bywa z robieniem kariery, ze starzeniem się, z wejściem w związek….. Nie widzimy, że awans pociąga za sobą wymagania firmy i że będziemy bywać jeszcze rzadziej w domu. Widzimy tylko stanowisko i dodatkowe zera w wynagrodzeniu. Nie chcemy absolutnie przyjąć do wiadomości, że zbliżamy się do pięćdziesiątki więc znajdujemy młodszego kochanka, wskakujemy w legginsy, wstrzykujemy botoks tak jakby miało to zatrzymać czas. A wejście w związek to przecież tylko uniesienia, połączenie dusz, wspaniały seks…. Jakie wynoszenie śmieci? Jaka zazdrość, kłótnie, pranie sprzątanie?

Pomijanie okoliczności

To fragmentaryczne widzenie świata. To życie w ułudzie, w projekcji, które na ogół szybko doprowadza do rozczarowania, smutku, po prostu cierpienia. Chcemy doświadczać tylko przyjemności,   tylko szybkich satysfakcji więc wybieramy tylko to co nam pasuje, a nie widzimy realiów. Tymczasem jedynie ich akceptacja, widzenie rzeczy takimi jakie są może dać nam prawdziwe poczucie satysfakcji i zadowolenia. Zakochałam się w mężczyźnie, który ma rodzinę- mogę albo przyjąć to do wiadomości i cieszyć się z każdej podarowanej chwili albo odpuścić i przestać się z nim spotykać. Mam dwoje małych dzieci więc albo zaakceptuję fakt, że przez najbliższe kilka  lat to one będą wyznaczały rytm życia albo doprowadzę siebie i rodzinę na skraj obłędu swoim egoizmem. Chcę mieć związek to muszę zaakceptować jego „ziemskość”, to że czasami będziemy się kłócić, że będziemy zazdrośni, że trzeba zrobić pranie, umyć podłogę i spłacać kredyt. Że czasami będziemy smutni, ale we dwoje.

Otwórz oczy i patrz szeroko, zacznij dostrzegać okoliczności. Życie to nie tylko to co masz przed sobą, jest jeszcze to co po lewej i prawej stronie.

Zapraszam na stronę : Instytut Joanny Delbar