„Myśl jak Sherlock Holmes” Marii Konnikowej umknęła większości fanów i praktyków mindfulness. Być może z powodu tytułu choć paradoksalnie autorka na każdej stronie udowadnia, że za sukcesami słynnego detektywa kryła się właśnie… uważność. Gdzieś we wstępie pojawia się co prawda zdanie: „…uznano tą książkę za jedną z najważniejszych pozycji ruchu mindfulness”, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć by ktokolwiek z mindful przyjaciół o niej wspominał. Być może to dobre doświadczenie dla  praktyków tej metody treningu redukcji stresu – nie sądź książki po okładce 🙂  W każdym razie ktokolwiek tę pozycję ominął , zachęcam do udania się do księgarni.

Maria Konnikova, Amerykanka rosyjskiego pochodzenia, jest doktorem psychologii i ten background jest w książce bardzo widoczny. Zafascynowana mindfulness skupia się przede wszystkim na jednym jego aspekcie – umiejętności zauważania myślenia. Ukazuje jak funkcjonuje nasz umysł, jak nas zwodzi i jak możemy się oprzeć zastawionym przez niego pułapkom. W gruncie rzeczy promuje umiejętność żelaznej logiki myślenia pozbawionej złudzeń, nadinterpretacji i powierzchownych wniosków. Mówi o tym, że aby umieć obserwować dziejące się wokół nas sytuacje należy oddzielać obserwacje od jej interpretacji. Oddzielać siebie od tego co się widzi.

Znaczna część książki wyjaśnia mechanizmy ograniczające nasze zdolności obiektywnego obserwowania zjawisk. Autorka opierając się na ugruntowanej wiedzy psychologicznej pokazuje, jak nasze postrzeganie może być zakrzywione przez założenia, które przyjmujemy, przez selektywną uwagę, przez nieświadomą część naszego umysłu, przez zapominanie czy uprzedzenia i inne czynniki podstępnie wpływające na nasze myśli.

mindfulness : ZarzadzanieStresem.pl

Zachęca do obserwowania swojego umysłu, swoich myśli, sposobu jego funkcjonowania. Pisze, że możemy nauczyć się widzieć rzeczy takimi jakimi  są naprawdę, jeśli będziemy umieli obserwować myśli i nie dopuszczać by bez naszej świadomości wpływały na osąd sytuacji. Dzięki temu trafniejsze postrzeganie otaczających nas rzeczy pozwoli  na lepsze podejmowania decyzji i wyższą skuteczność działania.

Ciekawostką jest sposób prowadzenia narracji książki. Autorka regularnie odwołuje się do fragmentów książki Conan Doyle’a czerpiąc z dialogów jakie prowadzili ze sobą Sherlock Holmes i dr Watson. Fragmenty te następnie poddaje analizie wyjaśniając z czego bierze się skuteczność działań znanego detektywa, a dlaczego jego partner tak często błądzi w swoich rozważaniach. Sherlock Holmes to poniekąd prekursor nurtu mindfulness – uważnego patrzenia, gromadzenia faktów i logicznego myślenia. Słynna dedukcja detektywa to w gruncie rzeczy uważna obecność wykorzystywana do rozwiązywania kryminalnych zagadek.

„Myśleć jak Sherlock Holmes” to niewątpliwie pozycja, którą warto przeczytać. Nie tylko jeśli jest się miłośnikiem mindfulness czy innych dróg rozwoju osobistego ale także wtedy, gdy poszukuje się sposobów na podniesienie trafności swoich codziennych wyborów.

Dla fanów mindfulness i Sherlocka Holmes’a  pozycja obowiązkowa:-)

Maria Konnikowa, Myśl jak Sherlock Holmes, Wyd. Agora SA