Odblokuj swoją radość!

Radość, zadowolenie, pasja, miłość, zaufanie to bardzo pożądane elementy, których poszukujemy aby osiągnąć w życiu spokój i to nieuchwytne coś co nazywamy szczęściem. Jeździmy na niezliczoną ilość warsztatów, szkoleń, szukamy szczęścia w wierze, wolontariacie, związkach. A gdyby okazało się, że to wszystko masz już w sobie? Że te tak bardzo poszukiwane wartości są w twoim wnętrzu, ale śpią niczym śpiąca królewna, schowane głęboko na skutek blokad, które wytworzyłeś pod wpływem rodziców, społeczeństwa czy okoliczności, w których przyszło ci żyć. Okazuje się, że można je obudzić, można dać im dojść do głosu i tym samym obudzić siebie. Dotrzeć do swojej prawdziwej natury, z którą przyszedłeś na świat i być chodzącą radością już zawsze.

Radość dziecka

Przypuśćmy, że urodziłeś się  jako dziecko niezwykle radosne, którego perlisty śmiech towarzyszy niemal każdej jego czynności. Budzisz się z głośnym śmiechem, jesz kaszkę z głośnym śmiechem, ta radość  towarzyszy twojej zabawie z psem, wizycie babci i wielu innym czynnościom dnia. Cieszy cię absolutnie wszystko i wywołuje głośny, radosny, czysty śmiech. Niestety twoja zmęczona pracą matka ma już dość tego, że śmiejesz się nawet przy kolacji, rozbryzgując w ten sposób kaszkę na wszystkie strony. Zaczyna zwracać ci uwagę, może podnosi głos, może za którymś razem da ci klapsa za ten zbyt głośny jej zdaniem model wyrażania radości, a może powie „nie będę cię kochać jeśli będziesz się ciągle tak głośno śmiać”. Masz 3, 4 lata i matka jest całym twoim światem. Jej miłość jest jak powietrze, bez którego nie można żyć. Robisz wszystko, aby cię kochała i akceptowała. I jeśli wyczujesz w końcu, że ten radosny, czysty śmiech wzbudza w niej niezadowolenie, złość, zniecierpliwienie albo zmęczenie to…. przestaniesz się śmiać. A wszystko dlatego, aby zdobyć miłość swojej matki. Niestety, ten kod jest tak silny, że idziesz z nim przez życie, a każdy spontaniczny śmiech wywołuje w tobie niezadowolenie: jak można tak głośno się śmiać. Głośny, radosny sposób wyrażania zadowolenia stał się czymś niedostępnym dla ciebie i nieakceptowanym u innych.

Zamknięty dostęp do szczęścia

A.H. Almaas jeden ze współczesnych buddyjskich filozofów w swojej  książce  „The real elements in man” pisze o czystej esencji, z którą przychodzimy na świat. Esencji pełnej właśnie radości, zaufania, miłości czy otwartości, które są ciągle w nas. Trzeba tylko uruchomić do nich dostęp. Zauważyć co zamknęło dostęp do spontaniczności, czyj głos działa dziś jak nasz wewnętrzny krytyk i mówi do nas np. jak można tak głośno się śmiać? Ten głos będzie niestety powodował naszą krytykę wobec tych, którzy są radośni, otwarci, często się śmieją, będzie powodował nasz brak zaufania do otoczenia. Ludzie z zamkniętym dostępem do radości częściej krytykują, wystawiają oceny, są niezadowoleni z życia i niestety często przekazują ten stan swoim dzieciom.

Uwolnij spontaniczność

Technik uwalniania swojej spontaniczności i radości jest dziś na szczęście sporo. Zachęcam was przede wszystkim do sesji zen-coachingu,dzięki którym możemy odnaleźć naszą prawdziwą esencję ale jednym z najwspanialszych narzędzi jest terapia śmiechem.

Piotr Bielski jest joginem śmiechu. Technikę, którą dzieli się dziś w Polsce na warsztatach przywiózł z Indii. Jest to wywoływanie sztucznego śmiechu poprzez różnego rodzaju ćwiczenia ruchowe oparte o badania naszego mózgu. Otóż badacze twierdzą, że nasz mózg nie odróżnia czy śmiech jest prawdziwy i spontaniczny czy sztuczny. Na każdy rodzaj uruchomienia naszych mięśni twarzy choćby w sztucznym grymasie uśmiechu, nasz organizm reaguje produkcją endorfiny- hormonu szczęścia. Dlatego tak ważne jest rozpoczynanie dnia od popatrzenia w lustro i uśmiechnięcia się do siebie.

Uśmiechnij się na zdrowie

Doktor Rick Hanson , autor książek „Mózg Buddy” i „Szczęśliwy mózg” przytacza w nich szereg badań dotyczących dobrotliwego wpływu uśmiechania się na nasz organizm, relacje międzyludzkie, optymistyczne patrzenie na świat. Uśmiechanie się wspomaga zachowania prospołeczne dzięki temu łatwiej nam załatwić jakąś sprawę w urzędzie lub po prostu nawiązać z kimś bardziej bezpośredni  kontakt.  Śmiech posiada tzw. emocjonalną zaraźliwość dlatego ludzie  w twoim otoczeniu również czują jego działanie i zachowują się lepiej, a czasem jak wiesz pewnie z doświadczenia, jedna osoba wywołuje salwy śmiechu u innych. To działa jak ziewanie.

Ponadto kiedy uśmiechasz się szczerze i otwarcie, nadajesz komunikat, że nie stanowisz zagrożenia co, jak pisze Hanson: „wycisza pradawną , ewolucyjna skłonność nieufności wobec innych”.

Jeśli zatem chcesz odblokować swoją naturalną radość i lepiej komunikować się z otoczeniem być może przyda ci się kilka poniższych wskazówek:

  • uśmiechnij się zaraz po przebudzeniu (możesz to połączyć z wyrażeniem wdzięczności)
  • w ciągu dnia przypominaj sobie rzeczy, które cie rozśmieszyły, sprawiły radość
  • obserwuj efekty – jak się czujesz wewnętrznie, jaka jest reakcja ludzi wokół ciebie
  • za każdym razem gdy patrzysz w lustro – uśmiechnij się do siebie
  • oglądaj komedie, nawet te , które już widziałeś, wracaj do filmów czy programów, które wywoływały u ciebie salwy śmiechu
  • oglądaj czasem rzeczy, które są banalne typu „śmieszne kotki”, ale które wywołują spontaniczne salwy śmiechu
  • porzuć kontrolę, baw się z dziećmi, skacz na trampolinie, buduj babki z piasku, skacz w gumę- powrót do dziecięcych zabaw wyzwoli naturalną radość
  • skorzystaj z profesjonalnych warsztatów terapii śmiechem takich jak np.  joga śmiechu

A przede wszystkim rozejrzyj się uważnie – jest tyle powodów do radości!