Stoicyzm uliczny.

Jedziesz rano do pracy. W biegu zostawiasz dziecko w przedszkolu, nie zjadłeś śniadania, nie mówiąc już o wypiciu kawy. Jeśli jesteś kobietą, malujesz się korzystając z każdego czerwonego światła, a w głowie układasz swoją prezentację, która ma zacząć się za pół godziny. I nagle stajesz w korku, który w żaden sposób nie zamierza się odblokować, a minuty mijają… Złorzeczysz,  denerwujesz się, myślisz dlaczego nie wybrałem innej drogi, trąbisz jakbyś uważał, że to przyśpieszy twoją podróż. Nic nie pomaga. Korek jest taki jaki był, wzburzenie  wzrasta, nie możesz nic zrobić poza nerwowym stukaniem w kierownicę lub wpatrywaniem się w ekran  smartfona : czy już dzwonić czy jeszcze się uda? Stoicyzm uliczny.

Na kłopoty starożytna filozofia.

A jednak jest inne rozwiązanie i to dane nam od starożytnych filozofów. Pozornie wydaje się mało prawdopodobne, aby myśliciele, którzy żyli wieki temu, mogli mieć dla nas współczesnych rozwiązania. Rozwiązania, które będą działały w naszym obecnym pełnym pospiechu świecie, a jednak stoickie porady są niezwykle aktualne, albowiem czasy się zmieniły, ale ludzkie emocje pozostały takie same.

Z pomocą w przytoczonej we wstępie sytuacji przychodzi nam sentencja Epikteta:

„Cierpimy nie poprzez wydarzenia, tylko przez swoje nastawienie do nich”

Bo niezwykle istotnym jest, jakie słowa wypowiemy w konkretnej sytuacji i jak ją ocenimy. Zamiast nakręcać się na coś na co i tak nie mamy wpływu, możemy powiedzieć: OK korek, no to  przestawię się na uważność i ciekawość. Zacznę obserwować ludzi i krajobraz za oknem. W takim momencie możemy zaobserwować wiele zmian w otaczającej  nas przestrzeni, otworzyć się na doznania wynikające z danej pory roku, obserwować ludzi.

Stoicyzm uliczny.

O tym jak radzić sobie w codziennym życiu w sytuacjach, które  przytrafiają nam się nagle i zmieniają plan dnia opowiada książka Marcina Fabjańskiego „Stoicyzm uliczny Jak oswajać trudne sytuacje”.

Autor opisuje 41 sytuacji, które codziennie mogą spotkać każdego współczesnego człowieka, zagłębionego w analizowanie przyszłości i przeszłości. Nie zwracającego uwagę na to co się dzieje tu i teraz. I jak w prosty sposób można sobie z nimi poradzić słuchając, krótkich sentencji starożytnych mędrców.

Kto z nas nie chciałby, aby jego umysł był spokojny, gdy zobaczy swojego kolegę w nowym Porsche, straci pieniądze na giełdzie albo dozna jakiejś porażki. Właśnie na takie sytuacje dostajemy w tej książce receptę.  Dowiemy się także co możemy zrobić będąc u cioci na imieninach, na których zwykle jest bardzo nudno i musimy  wysłuchiwać wciąż tych samych opowieści. A także zjeść dodatkową porcję sałatki, bo inaczej ciocia się obrazi.

W poszukiwaniu wewnętrznej ciszy.

Stoicyzm, uważność, filozofia kaizen, minimalizm to te metody, po które sięgamy dziś jak po antidotum na pełne pośpiechu i zabiegania życie. Zycie w którym działamy jak automat. Nawet wkurzanie się na korek jest już automatyczne chociaż to normalne, że w mieście rano są korki, i że można przygotować swój umysł aby inaczej reagował. Szukamy metod na spowolnienie, na zauważanie świata dookoła. Uczymy się czegoś co powinno być tak podstawowe jak chodzenie.

Pocieszające jest, że skoro starożytni filozofowie poczynili takie obserwacje i stworzyli na ich podstawie takie sentencje. To znaczy, że ludzkość może zmienia stroje, ale na pewno nie zmienia swojego podejścia do życia. A to niestety oznacza, że niczego się przez wieki nie uczymy.

Ryszard Kaczmarek : r.kaczmarek@zarzadzaniestresem.pl694 489 660