W treningu i diecie pracuje głowa

Mamy wrzesień, przyszła do nas złota jesień. Przełom lata i jesieni najczęściej kojarzy się nam ze zmianami. Kończy się okres letni – wakacyjny, czyli czas kiedy teoretycznie mamy mniej na głowie i możemy sobie pozwolić na więcej odpoczynku i słodkiego lenistwa.  Osoby aktywne z reguły we wrześniu i październiku mówią „dość wakacyjnego obijania” i wracają do reżimu treningowo-żywieniowego, aby dalej  realizować swoje marzenia, a nie spoczywać na laurach. Bez względu na to czy jest to poprawa zdrowia, sprawności czy sylwetki jest to zdecydowanie dobry okres na ponowne obranie celu i dążenie do niego – oczywiście z głową.

Po pierwsze motywacja

Niestety,  ze względu na zmieniającą się aurę bardzo często  w tym okresie dopada nas straszny leń, utrata energii, spadek potencjału, a nawet depresja. Potrafi ona wiele namieszać, a jak na dobre się już zakorzeni, to bardzo często nie tylko utrudnia nam wszystko co chcemy zrobić, lecz rujnuje cały misterny plan zmiany na lepsze. Dlatego uważam, że jest to świetny okres sprawdzianu dla naszej silnej woli i motywacji. Kiedy mamy problem i bliżej nam do porażki, wtedy również pomocą i zdolnościami motywacyjnymi wykazać mogą się najbliższe nam osoby, co też sprawia, że okres jesienny może okazać się świetnym na polepszenie naszych relacji z drugą osobą. Albo wytrwamy i będziemy na wygranej pozycji, albo zostaniemy daleko w tyle i będziemy czekać na kolejne okresy, które rzekomo mają wprowadzić wiele zmian w naszym życiu, jak chociażby postanowienia noworoczne. Tym sposobem czas przemija, a my stoimy w miejscu.

Nie daj się wątpliwościom

W jesiennym okresie ta nagła zmiana samopoczucia może utrudnić również postanowienia w kwestiach żywieniowych czy treningowych. Pojawiają się obawy, lęki, myśli, że postąpił źle, że może ta dieta wcale nie jest dla mnie dobra, albo że zwyczajnie nie chce mi się iść na trening. Pamiętaj, że każde takie zwątpienie czy  krytykowanie siebie jest stresem. Nie tylko teraz, cały czas dopóki nie zmienimy naszego podejścia i myślenia wprowadzamy siebie  w stan stresu. Nawet jesiennym marudzeniem – deszcz, chłód, zachmurzone niebo to świetne wymówki do użalania się nad sobą i zaprzestania treningów, wypracowanych  strategii żywieniowych, suplementacji itp. Mamy tak  szeroki wybór, aby coś pozmieniać w naszym życiu, spróbować i stwierdzić czy jest gorzej czy może jednak było warto! Próbujmy zmian, częstujemy się nimi, zmiana nie musi być na stałe, może być tymczasowa. Wprowadzajmy nowe wartości w swój świat. Zaczerpnąć wiedzy teraz możemy na wielu fantastycznych (nie komercyjnych!) stronach internetowych czy blogach osób, które się tym wszystkim zajmują. Czytając i odpowiednio interpretując wszystkie zebrane informacje, możemy je do siebie dopasować. Mamy wątpliwości dalej? Skonsultujmy to z kimś. Wystarczy kilka pytań, nic więcej. Wielu ludzi boi się szukać, boi się pytać. Mamy teraz tyle ciekawych modeli i strategii żywieniowych jak: high carb, low carb, dieta ketogeniczna, diety rotacyjne, carb back loading, carb targeting, iffym i wiele innych. Wszystkie są dobre jeśli są umiejętnie dobrane pod naszą osobę. Nie ma dobrej i złej diety. Każda będzie miała odpowiednie zastosowanie w odpowiednim okresie naszego życia. Tak samo jest z treningami i aktywnością fizyczną. Cardio, interwały, trening HIIT, trening siłowy, trening kulturystyczny, elementy gimnastyki, trening z ciężarem własnego ciała, yoga, pilates – to jest lista bez końca. Czemu mielibyśmy czegoś nie wpleść w nasze życie, aby mieć lepszy efekt i lepiej się czuć? Potrzeba tylko przełamania się , niepoddawania jesiennej aurze i idącym za tym usprawiedliwieniom. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli mam swoją wewnętrzną pozytywną aurę to żaden deszcz i żaden listopad nie będą miały na mnie wpływu.

Nie bój się zmian

Przemyślmy wszyscy ten temat i nie bójmy się zmian. Zmiany na ogół są  zmianami  na lepsze, a chyba tego chcemy, prawda? Obawy? Wyrzuć je. To jest coś co tworzy się w Twojej głowie i blokuje Ci możliwość poznawania nowych rzeczy. Wszystko zaczyna się w głowie i ona jest najważniejsza. Trzeba próbować wielu rzeczy  , aby odnaleźć swoją idealną dietę, swój najlepszy rodzaj treningów. A siedząc i narzekając raczej nie uzyskamy pięknej sylwetki. Powodzenia 🙂