Miłość i struktura – wychowuj dziecko uważnie.

Susan Stiffelman napisała jedną z najlepszych książek o wychowywaniu dzieci. „Uważne rodzicielstwo” to pozycja bardzo potrzebna w czasach, w których dominuje tzw. „pokolenie ofiar” czyli młodych ludzi wychowanych w poczuciu, iż rodzic wszystko za nie załatwi. Za ich unikanie odpowiedzialności za własne życie jesteśmy odpowiedzialni my – rodzice, którzy w dobrej wierze ustępowaliśmy dzieciom zamiast być w roli, którą Stiffelman nazywa kapitanem  statku.

Rolę w relacji dziecko – rodzić

Dlaczego w relacji z dzieckiem stajemy się negocjatorami, dyktatorami lub ofiarami zamiast kapitanami wprowadzającymi młodego człowieka w arkana życia z miłością, ale i strukturą? Dlatego, że jesteśmy  pełni wyobrażeń na temat tego jakie dziecko być powinno, projektujemy na nie własne niedoskonałości i nieprzepracowane sprawy, a najmniej w nas akceptacji i uważności. Czyli inaczej: miłości i zasad. Stiffelman po wieloletniej praktyce i własnych doświadczeniach  te dwie rzeczy uważa za najważniejsze w przygotowaniu dziecka do dorosłości. Miłość to uznanie dziecka za takie jakim jest, przyglądanie się jego zainteresowaniom, temperamentowi, energii i pełna akceptacja tego. Z humanisty nie zrobisz doktora matematyki, z artysty prawnika, a z mola książkowego sportowca. Struktura to natomiast zasady, które wprowadzamy do wychowania i którym jesteśmy wierni, konsekwentni. Jemy przy stole, a nie przed telewizorem i trzymamy się tego postanowienia. Dziecko fantastycznie wyczuwa nasze słabości, nastroje i może stać się negocjatorem jeśli tylko na to pozwolimy, a z kapitanem statku nie ma negocjacji. Są zasady, które mają bezpiecznie wysadzić nas na brzegu.

Dziecko kontra nasze demony

Susan Stiffelman w „Uważnym rodzicielstwie”  zachęca do przyjrzenia się przede wszystkim sobie, swoim przekonaniom i schematom, mrocznym stronom, które wprowadzamy do wychowywania naszych pociech.

„Przechodzisz do roli negocjatora lub dyktatora nie dlatego, że dziecko „zmusza” cię do tego zachowaniem, ale przez kreowany w głowie obraz stojącego przed tobą mozolnego zadania – wyobrażenie, które negatywnie nas nastraja. Cała armia wewnętrznych podjudzaczy ochoczo rozbudowuje tę wizję, by uzasadnić twój żal”– pisze.

Dzieci rodzą się z naturalną esencją, czystą, otwartą kartą, to my je lepimy, kształtujemy i dajemy milion okazji do obserwacji, na podstawie których dziecko wyrabia sobie pogląd o świecie i relacjach. Niedościgniony wzór, który autorka nazywa „dzieckiem ze zdjęcia” jest naszą projekcją, takie istoty nie istnieją. Prawdziwe dziecko ma swoje potrzeby emocjonalne, psychiczne i duchowe, często zupełnie inne niż nasze, ale  właśnie ta „inność” jest okazją do konfrontacji z własnymi demonami. Bo to właśnie z powodu „demonów” naszego dzieciństwa popełniamy najwięcej błędów. Pokolenie wychowane w czasie wojny zaszczepiło w swoich dzieciach driver „bądź silny, przetrwaj za wszelką cenę, walcz” i te dzieci chcąc zaprzeczyć surowemu , dość chłodnemu wychowaniu starają się za wszelką cenę być rodzicami miękkimi, przynosić śniadanie do łóżka, pozwalać na wylegiwanie się do południa, nie iść do szkoły itd. I jedna i druga forma podejścia do dzieci nie sprawdza się w dorosłym życiu. Pierwsi zostali twardzielami, drudzy nie radzą sobie z przeciwnościami i potrzebują 100% akceptacji by przetrwać.

Uważne ćwiczenia z dzieckiem  

Stiffelman oferuje w książce szereg ćwiczeń na przyjrzenie się cechom dziecka, które najbardziej nas irytują i zadanie sobie pytania: kto mnie tak irytował w moim dzieciństwie? Czyjego podobnego zachowania nie akceptowałem? To tu jest klucz do projekcji jakimi niestety obarczamy często własne dzieci.

„Uważne rodzicielstwo” to książka w dużej mierze terapeutyczna, w której Stiffelman poprzez przykłady z własnej pracy udowadnia, że dzieci potrzebują   autonomii, a nas zachęca do  uważnego przyglądania się temu co naprawdę dostaliśmy w prezencie, a nie co chcielibyśmy dostać. Uważne podążanie za dzieckiem to jednak również wprowadzanie do jego życia zasad, z którymi za chwilę przyjdzie mu zmierzyć się w rzeczywistości.

Jedna z najlepszych książek wspomagających nas w wychowywaniu dzieci! Prawdziwa, szczera, mądra i napisana z miłością zarówno do dzieci jak i ich rodziców.

Susan Stiffelman, „Uważne rodzicielstwo”, Wydawnictwo Galaktyka 2017