Ciało, umysł  i  dusza to jedna całość, i aby cieszyć się dobrym zdrowiem należy dbać o siebie biorąc pod uwagę wszystkie te elementy. O traktowaniu człowieka jako całość mówi podejście holistyczne. Holizm zakłada, że każda całość sprawniej funkcjonuje i jest znacznie lepsza w przeciwieństwie do osobno traktowanych  części.  Tak też jest z człowiekiem. Ciała nie można uzdrawiać w oderwaniu od myśli, emocji, przekonań i pragnień duszy. Profilaktyka zdrowia i leczenie zawsze powinny dążyć do harmonijnej relacji między nimi.

Twoje zdrowie zależy od ciebie.

Człowiek potrzebuje wiedzy na temat swoich możliwości i swojej własnej mocy. Posiadając ją, jest w stanie zadbać i wpłynąć na swoje życie, na swoje zdrowie.

To ty możesz zadbać o siebie najlepiej, zamiast oddawać się w ręce osób, które niewiele o tobie wiedzą.To twoja bliska relacja z ciałem, twój kontakt ze sobą, słuchanie wewnętrznego głosu, uważność na wszystko co płynie z ciała, odpowiednie nastawienie do świata oraz gruntowna wiedza o sobie (twoja historia, droga) pomogą ci utrzymać zdrowie i dobre samopoczucie.

Zdrowie zaczyna się na poziomie energii.

Możemy przyjąć, że wszystko wokół jest energią, Wszystko we wszechświecie komunikuje się ze sobą za pomocą drgań i częstotliwości. Wszystko jest energią i posiada swoją wibrację.  Także nasze myśli, uczucia i przekonania. Zdrowie to nie tylko to co jemy, ale przede wszystkim, to co czujemy, myślimy i mówimy.

Wibracje energetyczne nie są obojętne dla zdrowia.

Dr David Hawkins wybitny psychiatra na podstawie testów kinezjologicznych, skalibrował poszczególne stany i emocje i stworzył hierarchię -mapę poziomów świadomości. Na dole w hierarchii, najniżej wibrującymi emocjami są wstyd i wina, potem apatia i żal. To osłabiające stany o niskich, ciężkich wibracjach, w których długotrwałe przebywanie powoduje, że  zapadamy się, gaśniemy, tyjemy i przede wszystkim spada nasza odporność i zaczynamy chorować. To nic innego jak długotrwały stres. Po prostu słabniemy i starzejemy się.  

Emocje takie jak radość, wdzięczność i  miłość, które znajdują się najwyżej mapy poziomów świadomości, wibrują wysoko wznoszą nas, są lekkie,  dają nam energię, blask, zdrowie, doskonałe samopoczucie i oczywiście wzmacniają naszą odporność. Każdy z nas doskonale umie dostrzec  różnicę w ciele, samopoczuciu i wyglądzie, kiedy kocha, kiedy jest radosny i pełen wdzięczności oraz co się dzieje, kiedy czuje żal, ma poczucie winy lub odczuwa strach. Różnice w poziomie i rodzaju energii są gigantyczne i to czuć oraz widać gołym okiem na twarzach, skórze i w całej sylwetce człowieka. Po  dłuższym czasie pojawiają się zmiany w stanie  zdrowia.

Dobrze zdać sobie z tego sprawę jednocześnie wiedząc,  jak wiele zależy od nas.

Pozytywne emocje, myśli na poziomie świadomym mają ogromne znaczenie, ale schematy, programy i przekonania będące w naszej podświadomości to coś znacznie potężniejszego, co kieruje nami i naszymi działaniami wpływając jednocześnie na nasz poziom szczęścia i stan zdrowia. Dlatego warto pracować nad sobą, rozwijać się, uzdrawiać nie tylko ciało, ale umysł i duszę. Usuwać własne ograniczenia, wzrastać, a co za tym idzie podnosić swoja energię i wysoko wibrować. Bo wysoki poziom energii to doskonałe zdrowie.

Geny już nie mogą być wymówką.

Mówisz,  takie mam geny i nic nie poradzę. Nieprawda! Już nie. Badania z dziedziny biologii, fizyki kwantowej pokazują, że mamy wpływ na nasze zdrowie, że nasze ciała mogą się zmieniać pod wpływem naszych myśli, intencji i uczuć.

Dr Bruce Lipton, doktor biologii molekularnej,  cytolog,  już w 1967 r podczas badań nad klonowaniem komórek macierzystych odkrył, że po umieszczeniu trzech identycznych genetycznie komórek na oddzielnych szalkach Petriego powstały kompletnie inne struktury, to nie DNA zadecydowało zatem co powstanie, a informacja ze środowiska. Okazuje się, że geny i DNA nie kontrolują życia biologicznego, ale informacje ze środowiska zewnętrznego komórki, w tym nasze pozytywne i negatywne myśli. DNA jest jedynie planem, schematem dla białek.

Badanie wykonane w Heartmath Institute w Kalifornii również dowodzi temu, jak wielki mamy wpływ na nasze ciała, a co za tym idzie na nasze zdrowie. Dodatkowo wskazuje na ogromną rolę serca i pozytywnych emocji.

Instytut, który zajmuje się sercem przeprowadził badania udowadniające nasz wpływ na zmianę DNA. W badaniu poproszono osoby będące w stanie koherencji serca o zmianę komórek DNA zamkniętych w probówkach jedynie przy pomocy własnej intencji. Miały one połączyć lub rozdzielić nici DNA. Oczywiście zmiany nastąpiły i okazało się, że największych zmian dokonały osoby pozostające najdłużej w stabilnym stanie koherencji serca.

Koherencja serca – wybór pozytywnych emocji.

Koherencja serca jest stanem idealnym –  to dobrostan fizyczny i psychiczny, to stan osiągany dzięki wytwarzaniu pozytywnych uczuć w sercu takich jak miłość, wdzięczność, radość, troska, docenienie itp. i przebywanie w nich. W naszym ciele to serce i jego pole elektromagnetyczne przekłada nasze przekonania, sądy, nasze emocje na język drgań.

Tworząc koherencję serca  możemy mieć lepszy dostęp do naszej intuicji. Możemy oddziaływać pozytywnie na nasze ciało jego zdrowie, im dłużej pozostajemy w tym stanie, tym więcej czasu nasze ciało dostaje na wzmocnienie naszego systemu immunologicznego. Gregg Braden zajmujący się badaniem serca i stanu koherencji podaje, że fizjologicznie ten stan pojawia się wtedy, kiedy serce bije w regularnym rytmie ok 0,10 hz (0,10 cykli na sekundę) tworząc spójne i stabilne pole.

Stan ten powoduje wysyłanie zrównoważonych prawidłowych impulsów do mózgu, który zajmuje się regulowaniem chemii we wszystkich komórkach ciała. To dowodzi nadrzędnej roli serca.

Pozytywne emocje, uczucie, dobre myśli oraz przebywanie w harmonii, w sercu powoduje wzmocnienie odporności, nasza energia jest tak wysoka, że nie atakują nas zewnętrzne siły, bakterie wirusy itp. I analogicznie negatywne nastawienie, traumy, uczucia, bardzo osłabiają nasz układ immunologiczny i czynią nas podatnymi na infekcje oraz osłabienie.

Serce, miłość, intuicja najlepszym sposobem na zdrowie.

„Kto kocha, nigdy nie jest chory“ Divaldo Franco

Mając świadomość jak duży wpływ możemy mieć na swoje zdrowie, warto wziąć sprawy we własne ręce. Przede wszystkim, jak pokazują przytaczane wyżej badania, dobrze  dbać o pozytywną, dobrą energię i właściwe nastawienie do życia. Dobrze jest kochać.

Miłość do siebie, miłość do innych, miłość bezwarunkowa to uzdrawiająca siła, to wysoko wibrująca energia. Aby poczuć i wyzwolić ją w sobie musimy odejść  od racjonalizowania wszystkiego i przenieść się z umysłu, do czującego i kochającego serca.

Serce to miejsce, gdzie są najbardziej pozytywne, najwyżej wibrujące emocje, uczucia.

Serce to miłość, to wdzięczność, to radość. Serce to także intuicja – w dbaniu o zdrowie niezwykle ważna.

Kochając zaczynamy inaczej postrzegać siebie, swoje ciała i swoje zdrowie. Zaczynamy po prostu dbać, a nie walczyć i się zmagać. Pojawia się spokój wewnętrzny oraz poczucie własnej wewnętrznej mocy.

Ktoś kiedyś powiedział, że kochanie siebie jest znacznie bardziej potężną siłą niż siła woli. Bo to wysoka energia, bo to troska o siebie. Kochając nie boimy się diet, zakazów, nakazów. Rezygnujemy z niedobrych relacji, kończymy niezdrowe związki lub podejmujemy wyzwanie ich zmiany. Nie mamy problemu z powstrzymywaniem się od trujących używek, niedobrego jedzenia, bo wiemy po prostu, że to nam nie służy i że zasługujemy na najlepsze. To nie jest pełna frustracji walka ze sobą, to nie walka z ciałem i to nie jest przykre odmawianie sobie, tylko troska. Darząc siebie i swoje ciało szacunkiem, bez bólu rozstajemy się z tym, co nam szkodzi i instynktownie wybieramy wszystko co nas uzdrawia i podnosi naszą energię. Nie tylko jedzenie, ale narrację, aktywności, relacje z ludźmi, miejsca.

Intuicja i zaufanie prowadzą nas do zdrowia, dobrostanu. Nie gubimy się w ogromnej ilości wskazówek, zaleceń, metod i terapii. Wybieramy to, co jest dla nas najbardziej optymalne. Szybko i pewnie. To nie znaczy, że wszystko mamy robić sami. Możemy zawsze poprosić o pomoc specjalistów, najlepiej holistycznych.

Z miłością pojawia się mądrość czyli respektowanie i słuchanie wewnętrznego głosu, głosu duszy oraz słuchanie ciała i wszystkich sygnałów z niego płynących, bo poprzez nie, dusza zwraca na siebie naszą uwagę. Ciało wysyła sygnały wtedy, gdy traci energię bo nie działamy w zgodzie ze sobą, poddajemy się destrukcyjnym działaniom, emocjom i myślom, gdy nie szanujemy pragnień swojej duszy. A jak zignorujemy pierwsze sygnały, pojawia się choroba i wtedy musimy się zatrzymać…

Ciało choruje na końcu.

Gdy pojawia się choroba, to zawsze znak naszych wcześniejszych zaniedbań, w kontakcie ze sobą , ze swoją esencją, ze swoim ciałem.

Najpierw musiał nastąpić spadek energii. A dopiero po jakimś czasie, zaczynają się dolegliwości chorobowe. Trzeba dużego kontaktu z ciałem oraz uważności, aby nie przeoczyć pierwszych symptomów. Ciało jest wyposażone w świetny system ostrzegania. O energii w ciele, o wczesnych sygnałach, mówi fenomenalna Tradycyjna Medycyna Chińska, która uporządkowała ogromną wiedzę o wszechświecie i o człowieku. To niezwykle logiczny system oparty na teorii pięciu elementów, 12 meridianów oraz filozofii równowagi Yin-Yang.

Teoria 12 meridianów porządkuje energię w ciele ludzkim, mówi o kanałach energetycznych, które rozprowadzają energię w ciele i przebiegają przez konkretne organy wewnętrzne. A życie, zdrowie i dobre samopoczucie zależą od poziomu energii w tych kanałach, ich istnienie udowodnili włoscy lekarze. Również Tradycyjna Medycyna Chińska upatruje przyczyn utraty zdrowia w negatywnych emocjach, oprócz czynników zewnętrznych, to właśnie emocje w ponad  80% są odpowiedzialne za nasze zdrowie i powstawanie chorób.

Negatywne emocje zawierają ogromną siłę – podczas napadów złości, wybuchów agresji cały organizm wytrąca ogrom energii i jeśli jej nie uzupełni słabnie i staje się łupem dla chorób.

Ciało człowieka to samoregulujący i samoodradzający się system połączony, którego poszczególne części i organy nie powinny być  rozpatrywane osobno.

A istotą zdrowia fizycznego jest równowaga między wszystkimi układami, organami i częściami organizmu. Ciało ma wszystko czego mu potrzeba. Jest wyposażone we własne laboratorium, swoją bardzo sprawną „ekipę sprzątającą” i doskonały system obrony. Naszym zadaniem jest mu jedynie pomóc, zapewniając wysoki poziom energii i przede wszystkim mu zaufać!

Dobrej energii, pozytywnych myśli i emocji, morza miłości i dużo zdrowia – tego sobie i wszystkim życzę.